Co wpływa na pozycję strony w Google? Nie tylko SEO
Jeżeli prowadzisz firmę i masz stronę internetową, prędzej czy później pojawia się pytanie: dlaczego moja konkurencja jest wyżej w Google, skoro ja również mam stronę i oferuję podobne usługi? To bardzo dobre pytanie, ale odpowiedź nie jest tak prosta, jak często przedstawiają ją reklamy firm zajmujących się pozycjonowaniem. Nie istnieje jeden przycisk, który wystarczy włączyć, żeby strona wskoczyła na pierwszą pozycję. Google bierze pod uwagę wiele elementów, a część z nich jest ze sobą bezpośrednio powiązana.
Przy prowadzeniu stron klientów coraz wyraźniej widzę, że największy problem pojawia się wtedy, kiedy ktoś traktuje SEO jako jednorazową usługę. Można poprawić tytuły, dodać frazy, opublikować kilka artykułów i... nadal nie zobaczyć oczekiwanego efektu. Dlaczego? Bo sama optymalizacja tekstu nie rozwiązuje problemu, jeżeli strona jest wolna, nie odpowiada dobrze na potrzeby użytkownika, ma słabą strukturę albo konkurencja od lat konsekwentnie rozwija swoją witrynę.
Dlatego w tym artykule chcę podejść do tematu praktycznie i odpowiedzieć na pytanie, co naprawdę może wpływać na pozycję strony w Google i co warto sprawdzić, kiedy strona nie rośnie tak, jak powinna.
Masz stronę, ale Google nadal jej nie pokazuje?
Zanim zaczniesz zmieniać wszystko po kolei, warto najpierw sprawdzić, gdzie rzeczywiście znajduje się problem. Mogę pomóc Ci przeanalizować obecną stronę i wskazać, co warto poprawić, zamiast wykonywać przypadkowe działania.
Zajmuję się tworzeniem stron internetowych, ale również prowadzę strony klientów pod kątem SEO i widoczności w Google, dlatego patrzę na stronę nie tylko w momencie jej publikacji, ale również później, kiedy zaczyna zbierać dane i pojawiają się pierwsze wyniki.
Czy Google w ogóle rozumie, czego dotyczy Twoja strona?
To może wydawać się banalne, ale jest bardzo ważne.
Jeżeli na stronie głównej znajduje się ogólny tekst typu „witamy na naszej stronie, jesteśmy profesjonalną firmą z wieloletnim doświadczeniem”, Google nie dostaje zbyt wielu konkretnych informacji. Człowiek może domyślić się, czym zajmuje się firma, ale wyszukiwarka potrzebuje znacznie bardziej uporządkowanych informacji.
Jeżeli firma oferuje konkretne usługi, warto je jasno przedstawić. Jeżeli działa lokalnie, warto pokazać obszar działania. Jeżeli odpowiada na konkretne problemy klientów, dobrze jest o nich napisać.
Nie chodzi o sztuczne powtarzanie słów kluczowych. Chodzi o to, żeby strona naprawdę mówiła, czym zajmuje się firma. To jest jedna z pierwszych rzeczy, które sprawdzam.
Często pierwszym błędem jest brak indeksacji. Więcej o tym przeczytasz w poradniku: Dlaczego moja strona nie pojawia się w Google?.
Treść ma znaczenie, ale nie chodzi o pisanie dla samego Google
Przez lata wokół SEO powstało mnóstwo dziwnych przekonań. Jedno z nich mówi, że wystarczy napisać bardzo długi tekst i powtarzać w nim frazę kluczową. Nie.
Jeżeli ktoś wpisuje w Google pytanie, chce dostać odpowiedź. Jeżeli szuka usługi, chce zobaczyć konkretną ofertę. Jeżeli porównuje rozwiązania, chce wiedzieć, czym się różnią.
Dlatego dużo bardziej interesuje mnie to, czy treść rzeczywiście rozwiązuje problem użytkownika, niż sama liczba słów. Jeżeli piszę artykuł o tym, dlaczego strona nie pojawia się w Google, powinienem odpowiedzieć właśnie na to pytanie. Nie mam powodu, żeby przez kilka akapitów pisać o historii internetu tylko po to, żeby tekst był dłuższy. Tak samo wygląda to na stronach usługowych.
Struktura strony może zrobić ogromną różnicę
Wyobraź sobie firmę, która oferuje pięć różnych usług, ale wszystkie opisuje w jednym krótkim akapicie na stronie głównej. Dla klienta nie jest to wygodne. Dla Google również nie jest to najlepszy sposób przedstawienia oferty.
Znaczenie lepiej może działać struktura:
strona główna → usługi → osobne podstrony usług → artykuły odpowiadające na pytania klientów
Wtedy każda część serwisu ma swoje zadanie. Można również połączyć te elementy linkami wewnętrznymi, dzięki czemu użytkownik może przejść od artykułu do usługi, z usługi do kontaktu, a z jednej usługi do powiązanej informacji.
Właśnie dlatego podczas tworzenia stron nie patrzę tylko na pojedynczą podstronę. Patrzę na całą konstrukcję serwisu.
Linkowanie wewnętrzne nie jest tylko dodatkiem
To jeden z elementów, które często są kompletnie pomijane. Powstaje artykuł, zostaje opublikowany i... nic więcej się z nim nie dzieje. A przecież można go połączyć z innymi treściami.
Artykuł o SEO może prowadzić do tekstu o pozycjonowaniu. Artykuł o stronie internetowej może prowadzić do oferty. Strona usługi może prowadzić do poradnika, który odpowiada na pytanie potencjalnego klienta.
Dzięki temu tworzysz logiczną strukturę, w której użytkownik może przechodzić dalej bez konieczności wracania za każdym razem do Google. Co ważne, linkowanie powinno być naturalne. Nie chodzi o to, żeby każdy tekst zawierał kilkanaście przypadkowych odnośników.
Szybkość strony też ma znaczenie
Jeżeli strona otwiera się długo, problem nie kończy się na złym pierwszym wrażeniu. Użytkownik może po prostu zrezygnować.
Sam wielokrotnie spotykam się ze stronami, które na komputerze właściciela wydają się działać świetnie, ale po wejściu z telefonu sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Duże zdjęcia, niepotrzebne skrypty, ciężkie elementy graficzne i źle skonfigurowane dodatki potrafią mocno obciążyć stronę.
Dlatego szybkość trzeba brać pod uwagę już podczas tworzenia witryny, a nie dopiero wtedy, kiedy ktoś zauważy problem. Nie chodzi o to, żeby obsesyjnie patrzeć tylko na jeden wynik testu. Chodzi o to, żeby strona była po prostu szybka i wygodna dla człowieka.
Telefon jest równie ważny jak komputer
To dzisiaj oczywiste, ale nadal można znaleźć strony, które świetnie wyglądają na dużym monitorze, a na telefonie stają się niewygodne.
Menu jest za małe, tekst jest zbyt szeroki, przyciski są trudne do kliknięcia, a formularz kontaktowy wygląda jakby został zaprojektowany dziesięć lat temu.
Jeżeli większość potencjalnych klientów korzysta ze smartfona, taka strona traci część swojej wartości jeszcze zanim użytkownik przeczyta pierwszy akapit. Dlatego responsywność nie powinna być dodatkową funkcją dopisywaną do oferty. To podstawa.
Google patrzy również na to, co dzieje się z witryną później
To jest szczególnie ważne przy stronach firmowych.
Możesz stworzyć bardzo dobrą stronę i przez rok jej nie dotknąć. W tym czasie konkurencja może opublikować kilkadziesiąt nowych artykułów, rozbudować ofertę, poprawić swoje podstrony i zdobyć kolejne linki. Twoja strona nadal będzie działała, ale sytuacja wokół niej się zmieni.
Dlatego właśnie zajmuję się również prowadzeniem stron klientów. Nie chodzi o ciągłe zmienianie wyglądu strony. Chodzi o obserwowanie jej widoczności i stopniowe rozwijanie tego, co ma sens. Czasami potrzebny jest nowy artykuł. Czasami poprawa istniejącej podstrony. Czasami uporządkowanie linkowania. SEO jest procesem, a nie jednorazowym remontem.
Czy wiek strony ma wpływ na pozycję?
To również nie jest takie proste. Sama stara domena nie oznacza automatycznie wysokiej pozycji. Z drugiej strony strona, która istnieje od wielu lat, ma historię, treści i zdobyła przez ten czas pewną widoczność, może mieć przewagę nad zupełnie nową witryną.
Nie oznacza to jednak, że nowa strona nie ma szans. Po prostu musi zacząć budować swoją pozycję.
Dlatego przy nowych stronach nie obiecuję klientowi, że po kilku dniach będzie pierwszy w Google. Wolę powiedzieć, co można zrobić, żeby stworzyć dobry fundament pod późniejszy rozwój widoczności. Warto wiedzieć, ile trwa pozycjonowanie strony, zanim ustali się oczekiwania.
Lokalność ma znaczenie, jeśli działasz lokalnie
Jeżeli prowadzisz firmę w konkretnym mieście czy regionie, Google powinien mieć możliwość zrozumienia, gdzie działasz. Ale ponownie – nie oznacza to wpisywania nazwy miejscowości w każdym zdaniu.
Jeżeli firma działa w Poznaniu i okolicach, można normalnie opisać obszar działania, usługi i klientów. Można tworzyć odpowiednie strony lokalne, rozwijać treści i zadbać o spójność informacji o firmie. To znacznie lepsze niż tekst, który brzmi jak: „Usługi Poznań. Firma Poznań. Najlepsze usługi Poznań.”
Człowiek od razu widzi, że coś jest nie tak. Google również coraz lepiej rozumie kontekst.
Opinie i wiarygodność również są częścią całego obrazu
Jeżeli użytkownik trafia na stronę firmy, której kompletnie nie zna, będzie szukał powodów, żeby jej zaufać. Opinie, realizacje, zdjęcia, informacje o firmie, konkretna oferta i łatwy kontakt mogą mieć ogromne znaczenie.
SEO może sprowadzić człowieka na stronę, ale później trzeba jeszcze przekonać go, że warto zostać.
To dlatego nie oddzielam całkowicie SEO od wyglądu i użyteczności strony. Widoczność jest ważna, ale sama pozycja w Google nie płaci rachunków. Klient musi jeszcze wykonać kolejny krok.
„Mam wszystko, a konkurencja nadal jest wyżej”
To chyba najbardziej frustrująca sytuacja. Strona jest szybka. Teksty są. Firma ma opinie. Podstrony są przygotowane. A konkurencja nadal znajduje się nad Tobą.
I tutaj właśnie trzeba przestać szukać jednego magicznego błędu. Być może konkurent ma znacznie więcej wartościowych treści. Być może jego domena ma mocniejszą historię. Być może ma lepiej rozwinięte podstrony usługowe. Być może zdobył więcej wartościowych odnośników. Być może po prostu od kilku lat konsekwentnie rozwija stronę, podczas gdy Twoja dopiero zaczyna.
Dlatego SEO wymaga porównania całej sytuacji, a nie tylko sprawdzenia jednego parametru.
Co zrobić, jeśli strona stoi w miejscu?
Zamiast zmieniać wszystko naraz, zacząłbym od analizy. Sprawdź, na jakie frazy strona już się pojawia. Zobacz, które podstrony mają ruch, a które praktycznie nie istnieją w wynikach. Sprawdź, czy wszystkie ważne usługi mają swoje miejsce na stronie. Zobacz, czy artykuły są ze sobą połączone. Przyjrzyj się wersji mobilnej i szybkości. Dopiero wtedy wybierz kolejne działania.
To podejście stosuję również przy stronach, które prowadzę dla klientów. Najpierw patrzę na dane i problem, dopiero później decyduję, co poprawić. Nie ma sensu pisać kolejnych dziesięciu artykułów, jeżeli problemem jest źle zbudowana strona usługowa. Nie ma sensu przebudowywać całej witryny, jeżeli wystarczy poprawić kilka kluczowych elementów.
Google nie szuka „najbardziej SEO-wanej” strony
I to jest chyba najważniejsze podsumowanie. Google chce pokazywać użytkownikowi strony, które najlepiej odpowiadają na jego zapytanie. Dlatego zamiast zastanawiać się wyłącznie nad tym, „co zrobić, żeby Google mnie polubił?”, lepiej zacząć od pytania: „Czy moja strona rzeczywiście pomaga osobie, która właśnie czegoś szuka?”
Jeżeli odpowiedź brzmi „tak”, mamy dobry punkt wyjścia. Potem dochodzi techniczne SEO, struktura, treść, linkowanie, lokalność, szybkość i systematyczny rozwój. Właśnie z połączenia tych elementów powstaje strona, która ma realną szansę zdobywać widoczność.
Chcesz wiedzieć, co naprawdę blokuje Twoją stronę?
Jeżeli masz stronę internetową, ale jej pozycje stoją w miejscu albo praktycznie nie ma z niej klientów z Google, nie musisz zgadywać, co jest nie tak. Możesz wysłać mi adres swojej strony. Porozmawiamy o tym, czym zajmuje się firma, jakie frazy są dla Ciebie ważne i co chciałbyś osiągnąć.
Jeżeli zależy Ci na stronie, która ma nie tylko wyglądać, ale również zdobywać widoczność i być później rozwijana pod SEO, możemy zaplanować to od początku.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Co najbardziej wpływa na pozycję strony w Google?
Nie ma jednego czynnika. Znaczenie ma między innymi jakość i przydatność treści, struktura strony, techniczne SEO, szybkość, wersja mobilna, linkowanie wewnętrzne, lokalność oraz wiele innych sygnałów.
Czy liczba słów wpływa na pozycję w Google?
Sama długość tekstu nie gwarantuje dobrej pozycji. Ważniejsze jest to, czy treść rzeczywiście odpowiada na potrzeby użytkownika i wyczerpuje temat w sposób przydatny.
Czy szybkość strony wpływa na SEO?
Szybkość jest jednym z elementów jakości strony i wpływa również na doświadczenie użytkownika. Warto więc zadbać o sprawne działanie witryny, szczególnie na urządzeniach mobilnych.
Czy linkowanie wewnętrzne pomaga w SEO?
Tak. Dobrze zaplanowane linkowanie pomaga użytkownikom poruszać się po stronie i ułatwia wyszukiwarce zrozumienie zależności pomiędzy poszczególnymi treściami.
Czy każda usługa powinna mieć osobną podstronę?
Nie zawsze, ale w wielu przypadkach jest to bardzo dobre rozwiązanie. Osobne podstrony pozwalają dokładniej przedstawić ofertę i przygotować treść pod konkretne potrzeby klientów.
Ile czasu potrzeba, żeby poprawić pozycję strony?
Nie ma jednej odpowiedzi. Przeczytaj naszą szczegółową analizę o tym, ile trwa pozycjonowanie strony, aby poznać wszystkie czynniki czasowe.
Czy sama optymalizacja strony wystarczy?
Nie zawsze. Optymalizacja jest fundamentem, ale później może być potrzebna rozbudowa treści, linkowanie, rozwój podstron i inne działania związane z SEO. Jeśli Twoja strona w ogóle nie jest widoczna, dowiedz się dlaczego strona nie pojawia się w Google.